Przebieg Powstania Krakowskiego 1846 R.

Przegrana powstania listopadowego nie przekreśliła polskich marzeń o odrodzeniu własnego państwa. Zasadniczo we Francji skupiło się polskie wychodźctwo. Ta zróżnicowana wewnętrznie emigracja nie ustawała – za pośrednictwem emisariuszy – w zabiegach związanych z tworzeniem, na ziemiach wszystkich trzech zaborów, siatek spiskowych i przerzutem nielegalnych druków. Jedną z pierwszych prób wywołania powstania w zaborze rosyjskim były wyprawy w 1833 do Królestwa Polskiego spiskowców pułkownika Józefa Zaliwskiego (1797–1885), ale policje: Rosji i Austrii skutecznie rozprawiły się z uczestnikami tych eskapad.Po pogromie organizacji spiskowych, zawiązywanych na ogół przez środowisko Joachima Lelewela (1786–1861) na ziemiach polskich zaktywizowały się kręgi Towarzystwa Demokratycznego Polskiego. Powołanie TDP to rezultat wyciągnięcia wniosków z klęski powstania przez niewielką, grupę jego uczestników, reprezentujących zapatrywania tworzącej się inteligencji polskiej na rolę stanu chłopskiego w walce wyzwoleńczej. Powstanie pod hasłami demokracji chciano oprzeć na sile chłopów. W zamian za ten udział, obiecywano chłopom zniesienie pańszczyzny i uwłaszczenie, przydzielenie ziemi i utworzenie warsztatów narodowych.
Ziemie polskie stały się areną działań różnych tajnych sprzysiężeń, wśród których – na dostrzeżenie zasługuje działalność Związku Chłopskiego księdza Piotra Ściegiennego (1801-1890) z Bilczy rozwijającego agitację w rejonie Kielc. Po aresztowaniu tego charyzmatycznego kapłana w 1844 i zesłaniu w głąb Rosji, tym razem emisariusze Centralizacji TDP rozpoczęli pracować na rzecz przygotowania ogólnopolskiego powstania. Największą popularność organizacja uzyskała w Wielkim Księstwie Poznańskim. Głównym celem TDP był upowszechnianie zasad demokratycznych i wywołanie powszechnego zbliżenia między szlachtą oraz obywatelami miast i włościanami. Przygotowano również przyszłe kadry powstańczego wojska. Przystąpiono do tworzenia we wszystkich polskich prowincjach komitetów wojskowych, które rozpoczęły układać szczegółowe plany powstań. 31 grudnia 1845 do Poznania przybył wysłannik Centralizacji TDP Ludwik Mierosławski (1814-1878). Ustalono tam konieczność powołania Rządu Narodowego, którego siedzibą miała być stolica Wolnego Miasta Krakowa (Rzeczypospolitej Krakowskiej). 24 stycznia 1846 zjazd organizacji spiskowych z wszystkich trzech zaborów, przy udziale przybyłego z Poznania Ludwika Mierosławskiego ustalił utworzenie Rządu Narodowego i wyznaczył termin wybuchu powstania na noc 21/22 lutego. Na taki termin rozpoczęcia powstania wpłynęły następujące czynniki: pierwszy – w tym dniu (sobota) we wszystkich trzech zaborach, w różnych miejscowościach, odbywać się miały bale zapustne, w których wraz z Polakami mieli wziąć udział czołowi przedstawiciele administracji i najwyżsi rangą wojskowi władz zaborczych, co stwarzało niepowtarzalną okazję do jednoczesnego ataku i likwidacji tych gremiów kierowniczych, i drugi – przygotowywany w Królestwie od 1 marca pięciomiesięczny zakaz polowań dawał możliwość – bez wzniecania podejrzeń władz – do organizowania przed tym terminem grup uzbrojonych ludzi pod pozorem organizowania przez ziemian polowań na wielką skalę. Pierwsze działa miały, się odbyć po cichu, ale potem miano uderzyć we wszystkie dzwony i rozpocząć masową akcję ataku na wroga.
W skład Rządu Narodowego weszli: Ludwik Jędrzej Gorzkowski (1811-ok.1857) – reprezentujący Wolne Miasto Kraków, Karol Liebelt (1807-1875) – Wielkie Księstwo Poznańskie, Jan Józef Tyssowski (1811-1857) – Galicja, Jan Baptysta Alcyato(1809-1855) – emigracja, TDP i Wiktor Heltman (1796-1874) emigracja, TDP jako sekretarz. W rządzie nie było przedstawiciela Królestwa. Wodzem naczelnym powstania mianowano Ludwika Mierosławskiego. Po powrocie do Poznania mianował on przywódcą planowanego powstania na lewym brzegu Wisły – Władysława Dzwonkowskiego (1818-1880), a na prawym brzegu – Bronisława Dąbrowskiego (1815-1880). Powierzył też dowództwo powstania na Żmudzi (Teofilowi Magdzińskiemu), na Litwie (Janowi Róhr) i Prusach Zachodnich (Marianowi Biesiekierskiemu). Główną bronią powstańców miały być kosy, piki i siekiery. Liczono na zgromadzenie około 45 tys. sztuk strzelb myśliwskich i pozyskanie w Berlinie i Lipsku 15 tys. karabinów. Ludwik Mierosławski przekonywał, że „kosami zdobędziemy karabiny, karabinami armaty, armatami twierdze”. W powiecie kieleckim organizacją oddziałów powstańczych zajmował się Wiktor Piotrowski (dzierżawca i wójt gminy Tur), w stopnickim – Aleksander Bem (właściciel wsi Słabkowice), w olkuskim i miechowskim – Ludwik Mazaraki (1813- 1880), Alojzy Wenda (1809-1891) i Zygmunt Jordan (1824- 1866). Tymczasem 12 lutego zostaje aresztowany Ludwik Mierosławski, a w dwa dni później podobny los spotkał czołowych członków sprzysiężenia w Poznaniu i Wielkim Księstwie Poznańskim. Znalezione wówczas przez policję pruską dokumenty dekonspirują przygotowania powstańcze i we wszystkich polskich prowincjach aresztowania uniemożliwiły zapoczątkowanie akcji zbrojnej. Informacje, które dotarły do spiskowców w Królestwie przyniosły decyzję o zaniechaniu akcji, a jedynymi zbrojnymi aktami okazały się: powstanie miechowskie oraz nieudany atak oddziału Pantaleona Potockiego (1818-1846) na Siedlce. W takim stanie rzeczy Bronisław Dąbrowski zbiegł za granicę. W Krakowie nie doszło do aresztowań, ale z inicjatywy rezydentów trzech mocarstw zaborczych 18 lutego Austriacy wprowadzili do miasta oddział wojska (800 piechoty, 150 kawalerzystów i 3 działa polowe) pod dowództwem generała Ludwiga von Collina. Odłożony w tej sytuacji przez Jana Baptystę Alcyato i pozostałych spiskowców termin wybuchu powstania cofają pozostali spiskowcy. Powoduje to cały szereg nieskoordynowanych działań.

Przebieg działań powstańczych

W nocy z 20/21 lutego doszło w Krakowie do strzelaniny, co było początkiem powstania.

Sygnał do rozpoczęcia walki powstańczej w powiecie miechowskim poprzedziło zebranie kilku grup powstańców, które zeszły się w rejonie Proszowic i Nowego Brzeska, Słomnik i Michałowie oraz Skalbmierza i Działoszyc. Głównymi celami uderzeń miały być Proszowice, Widoma i Michałowic. Zbiórka oddziału powstańczego 20 lutego koło karczmy w Łaganowie [obecnie gmina Koniusza] nie przyniosła niestety spodziewanych wyników. Łaganów zapewniał tajemnicę, ponieważ na terenie majątku znajdowały się: karczma, destylarnia z fabryką wódek i cegielnia. Wyznaczony przez Władysława Jordana (1819-1891) – syn właściciela wsi Dziaduszyce, żonaty z Justyną Piątkowską (córką Wincentego Piątkowskiego komisarza/naczelnika obwodu/powiatu), dowódcą tego oddziału jego brat – Zygmunt Jordan (1824-1866) – podjął decyzję o zaatakowaniu 21 lutego sotni Kozaków w Proszowicach.Część tych żołnierzy dostało się do niewoli, część rozpierzchła się, a jeszcze inni zginęli w walce. Ujętych nieprzyjaciół obsadzono pod zamknięciem w klasztorze Norbertanów w Hebdowie. W tym samym dniu Ludwik Mazaraki z zebranym przez siebie plutonem rozbroił też kilka posterunków straży granicznej i celnej w Biórkowie, Igołomii, Baranie i Zielonej.
Z jego rozkazu w dniach 18-21 lutego w Nowym Brzesku, Igołomii, Luborzycy, Wawrzeńczycach odczytano włościanom odezwy powstańcze. Proszowice były również świadkiem rozbicia i rozproszenia 22 lutego na rynku miasteczka niewielkiego rosyjskiego oddziału pieszego. Uwieńczył zdarzenie tej słynnej szarży Juliusz Kossak w swoim artystycznym dziele (akwarela), wprawdzie dopiero w 1866, ale wiąże się ono na pewno z drugim epizodem, historycznym tego czynu odnoszącym się do Proszowic. Atak ten był zasługą oddziału konnego Ludwika Mazarakiego. Do Krakowa dotarły wiadomości o pomyślnym przebiegu utarczek oddzia- łów powstańczych z Austriakami w Chrzanowie, Jaworznie i Krzeszowicach, ale też o rozbiciu oddziałów powstańczych przez galicyjskich chłopów w podtarnowskiej Lisiej Górze. W Galicji zamiar przeciągnięcia chłopów nie powiódł się. Austriacy wykorzystując niezadowolenie chłopów ze swego położenia, nienawiść do dworów, rozpuścili fałszywą wieść, że szlachta planuje przeciwko chłopom akcję zbrojną. Tym samym pchnęli chłopów do mordów i plądrowania dworów. Za głównego inspiratora w tym podżeganiu był uważany starosta tarnowski Joseph Breinl von Wallerstern.

Powstanie chochołowskie

Powstanie chochołowskie trwało trzy dni, od 21 do 23 lutego 1846 r. Zamiarem przywódców była likwidacja organów władzy austriackiej w Chochołowie i okolicy, a następnie połączenie się z Innymi silami powstańczymi i udzielenie wsparcia powstańcom w Rzeczypospolitej Krakowskiej. U początku zrywu udział wzięło około 30 uczestników z Chochołowa, Cichego, Dzianina i Witowa. Ostatecznie ich liczba osiągnęła blisko 300 osób. W sobotę 21 lutego 1846 r. górale odpowiedzieli na apel organizatorów I wystąpili zbrojnie. Już wcześniej w wieży kościelnej ukryto broń, którą stanowiły siekiery, widły i kosy. Tego dnia powstańcy zaatakowali ośmioosobowe posterunki straży finansowej w Chocho- łowie i Witowie, a także położoną po stronie węgierskiej komorę celną w Suchej Górze. Znienacka przeprowadzone ataki doprowadziły do rozbrojenia strażników, a jeden z nich – Wojciech Lebiocki — przyłączył się do powstańców. W Suchej Górze zniszczono też godło austriackie i słupy graniczne oraz zarekwirowano pieniądze na cele powstania. Do dalszej walki przydały się zdobyte wówczas karabiny I pałasze. W niedzielę, 22 lutego 1846 r., zebrał się około 300-osobowy oddział, złożony nie tylko z górali ze wspomnianych wsi, ale także z Suchej Góry oraz pojedynczych osób z Kościeliska i Zakopanego. Powstańcy w tym dniu dozbrajali się i przygotowywali do wymarszu, który miał nastąpić nazajutrz. W tym samym czasie czynniki rządowe przygotowywały już akcję zbrojną, która miała na celu stłumienie powstania. Do udziału w niej udało się im przekonać chłopów z Czarnego Dunajca, Koniówki i Podczerwonego, którzy u boku dwudziestu kilku strzelców zaatakowali nocą chochołowian. Fortel się jednak nie powiódł, gdyż rozstawione warty postawiły powstańców na nogi. Wywiązała się ostra walka. Trzy osoby zginęły, a przywódcy – ks. Kmietowicz i Andrusikiewicz – zostali ranni. Atakujący wycofali się. Poniedziałek – 23 lutego 1846 r., rannego Andrusikiewicza odwieźli górale saniami do Cichego. W tym dniu nastąpił ponowny atak sił „prorządowych”, do których dołączyli jeszcze niektórzy mieszkańcy Wróblówki. Pod groźbą podpalenia wsi chochołowianie skapitulowali. Napastnicy przystąpili do rabowania domostw i wyłapywania jeńców, spośród których jeszcze dwaj zostali w Czarnym Dunajcu zamordowani. W ręce zwycięzców oddał się również ranny Andrusikiewicz .

Rabacja galicyjska

W Galicji zbałamucone przez Austriaków chłopstwo uderzyło na dwory na trzy dni przed rozpoczęciem powstania. Pierwsze ataki miały miejsce już 18 lutego, zaś masowa napaść rozpoczęła się dzień później. Chociaż te mordy trwały zasadniczo 3-4 dni, to jednak był to czas wystarczająco długi, aby śmierć zebrała bardzo obfity plon. Krwawa rzeź przyniosła śmierć, często w okrutny sposób 3 tys. ziemian, urzędników dworskich i powstańców. Zbrojne (uzbrojone również przez Austriaków) gromady chłopskie zrabowały i zniszczyły w ciągu kilku dni ponad 500 dworów. Austriacy wypłacali nagrody pieniężne za głowy zamordowanych i rannych ziemian i powstańców, przy czym za zabitych płacono dwukrotnie więcej. Rabacja galicyjska objęła przestrzeń od Soły do Sanu i od Wisły po szczyty Karpat. Okrutne sceny tej rzezi miały miejsce w tarnowskim, sanockim, nowosądeckim i częściowo jasielskim, szczególnie w okolicach Tarnowa, Pilzna, Brzostka, Bochni, Gdowa itp. Pogrążyła ona ostatecznie nadzieję powstańców na poderwanie całego narodu do walki przeciwko zaborcy.

Walki powstańcze w Krakowie i Miechowie

W nieustannych atakach na wojsko austriackie 21-22 lutego brały udział krakowskie i miechowskie oddziały. I tak powstańcy zorganizowani w Mogile i Kocmyrzowie przez Józefa Müllera, weterynarza i równocześnie właściciela kuźni w Krakowie, uzbrojeni w około 100 kos, pik i kilka strzelb atakowali wojsko austriackie od strony Plant przy wylocie ul. Sławkowskiej. Oddziały miechowskie pod dowództwem Zygmunta Jordana i Alojzego Wendy oraz krakowski Eustachego Bellego (przyprowadził on około 40 chłopów z Zastowa od Mogiłą) nęka- ły wojsko austriackie od strony Kleparza i ul. Lubicz. Ten ostatni zginął zresztą na Kleparzu. W tym czasie też kilkudziesięcioosobowy oddział zorganizowany w powiecie miechowskim przez Józefa Lissowskiego opanował na krótko Mały Rynek. Wśród oddziałów tam utworzonych i przybyłych na rogatki Krakowa znajdowała się jeszcze grupa Jana Mikułowskiego, ekonoma i kasjera w majątku Skrzeszowice. W marszu do Krakowa były już oddziały: pierwszy – utworzony przez uczestnika powstania listopadowego i dymisjonowanego kapitana sztabu armii rosyjskiej Romana Prackiego (1814-po 1854), który rozbroił Kozaków na Widomej (zamknięto ich w klasztorze sióstr Norbertanek w Imbramowicach) oraz drugi – Ludwika Mazarakiego, który z 200 ochotnikami przybył pod Wawel 23 lutego. 24 lutego wkroczył do Krakowa oddział pod dowództwem Erazma Skarżyńskiego, który został naczelnym wodzem rewolucji. Inspektorem piechoty mianowano Jacentego Kochanowskiego, jazdą dowodził pułkownik Kajetan Dunin Rzuchowski. Powołano również szefów innych rodzajów broni, służb i zaopatrzenia. Do powstańczych szeregów zgłosiło się 6 tys. ochotników, ale z uwagi na niedostatek broni w samym Krakowie wyposażono jedynie około 2 tys. Nie pozyskano też większej ilości broni z dostaw zagranicznych, kilku rozbrojeń i potyczek. Erazm Skarżyński skierował ku granicy w Michałowicach, oddziały Zygmunta Jordana i Romana Prackiego, powołując na dowódcę wojskowego mających i wystąpić zbrojnie terenów Alojzego Wendę. Siły powstańcze – wobec obecności w Miechowie silniejszego od nich oddziału wojska rosyjskiego – zatrzymały się przed tą miejscowością, w oczekiwaniu na dalsze wypadki i rozkazy. Tymczasem, 22 lutego, wieczorem, Austriacy przekonani, że do Krakowa nadciągają z prowincji oddziały powstańcze, z obawy przed okrążeniem, ścią- gnęli wszystkie posterunki na Rynek Główny, skąd udali się na Podgórze. Wraz z wojskiem wycofały się władze miasta: Senat, milicja i rezydenci trzech dworów. Tego samego dnia w Krakowie formuje się Rząd Narodowy w składzie: Jan Józef Tyssowski (następnie od 24 lutego do 2 marca dyktator), Ludwik Jędrzej Gorzkowski, Aleksander Górka Grzegorzewski (1806- 1835) i Karol Franciszek Rogawski (1819-1888) – sekretarz. Rząd wydaje odezwę do Narodu, wzywając do walki o wolność i niepodległość Ojczyzny. Dwa dni później Jan Józef Tyssowski obejmuje władzę dyktatorską. Funkcję sekretarza pełni odtąd Edward Dembowski (1822-1846), demokrata, zwolennik walki rewolucyjnej, filozof i publicysta. Ponieważ w wyniku odwołania sygnału do rozpoczęcia powstania, 18 lutego liczne kadry wojskowe wróciły znad granicy do Francji, odczuwano brak doświadczonych dowódców, który mogliby zapewnij dowodzenie oddziałami. Wystosowana przez Rząd Narodowy do dawnych wojskowych odezwa nie odniosła jednak większego skutku. Zgłosiło się kilku młodszych oficerów. Nawet jeden z nich – Wawrzyniec Czerwiński – został czasowo naczelnym dowódcą. Wszędzie gdzie dominowały zwarte grupy powstańcze dokonywano publicznego zrzucania herbów rosyjskich z urzędów gmin oraz odczytywano włościanom odezwy Rządu Narodowego. Zabierano również kasy gminne i nakazywano wójtom przygotowywać włościan do udziału w powstaniu. Tymczasem w Krakowie Rząd Narodowy mianuje Ludwika Mazarakiego pułkownikiem i powierza mu zadanie sformowania pułku „Krakusów” co udaje się. Powstają trzy szwadrony. Dozoruje on jeszcze południową część powiatu miechowskiego, zajmując 24 lutego komorę celną w Michałowicach. 24 lutego oddział kapitana Antoniego Lipczyńskiego zajął opuszczone przez Austriaków Podgórze, zabierając z magazynów wojskowych broń, amunicję i żywność. Ewakuacja Podgórza pociągnęła za sobą ewakuację Wieliczki. W porozumieniu z miejscowymi spiskowcami (Dyzmą Chromym, Ferdynandem Baumem i Janem L. Niedzielskim) Wieliczkę i salinę objął w imieniu Rządu Narodowego Edward Dembowski, odbierając przysięgę od mieszkańców na wierność rządowi rewolucyjnemu. Niebawem przybył do Wieliczki pułkownik Jakub Suchorzewski ze szwadronem „Krakusów” (180 ludzi). W międzyczasie z Tarnowa ruszyły na Bochnię i Wieliczkę wojska austriackie, dowodzone przez Ludwiga von Benedeka (1804-1881). Ich niewielkie siły (około 500 żołnierzy) wzmocnili chłopi z Marszowic, Nieznamowic i Pierzchowca, uzbrojeni w kosy, piki i widły. Austriacy obiecali im, że za udział w walce ze zbuntowaną szlachtą otrzymają po jednym cetnarze soli na głowę (56, 02 kg) i po 5 zł za każdego jeńca.

Bitwa pod Gdowem

Z Wieliczki 25 lutego po południu wyruszył w stronę Bochni w celu rozszerzania powstania oddział pułkownika Jakuba Suchorzewskiego, zatrzymując się na nocleg w Łazanach. Maszerujący z Łazan oddział powstańczy (380 ludzi) został 26 lutego zaatakowany przez posuwające się z kierunku Bochni wojsko nieprzyjacielskie. Doszło do zażartej walki. Powstańcza kawaleria (w sile szwadronu dowodzonego przez Ludwika Mazarakiego) nie zdołała odeprzeć ataku i musiała się wycofać, natomiast piechota poniosła ciężkie straty rozpaczliwie broniąc się w Gdowie. W końcu otoczeni polscy kosynierzy zebrali się pod murem cmentarza, gdzie zostali wymordowani. Tylko niewielka część rozbitków zdołała ujść do Krakowa. Dowódca od działu polskiego opuścił go już na samym początku walki, zabierając ze sobą pieniądze. Ogółem zginęło 154 powstańców, którzy zostali pochowani w trzech dołach. Wśród nich dowódca piechoty powstańczej Michał Rottermund z Przyborowa koło Wadowic. Do niewoli dostało się 59 powstań- ców. Następnego dnia Austriacy zajęli Wieliczkę, która wolnością cieszyła się przez trzy dni. W 50. rocznicę wydarzeń uporządkowano mogiły i usypano stożkowy kopiec, na którym w 1906 stanął pomnik ufundowany przez miejscowe społeczeństwo. Na wieść o klęsce pod Gdowem Edward Dembowski postanawia przekonać chłopów, którzy przystąpili do rozprawy ze szlachtą, że powstańcy walczą o sprawiedliwość i występują w interesie ludu. Aby zrealizować ten zamiar zamyślał przejść w procesji od wsi do wsi i pozyskać chłopów do powstania.

Procesja z Krakowa do Wieliczki

W porozumieniu z życzliwą częścią duchowieństwa krakowskiego zorganizował 27 lutego procesję z Krakowa do Podgórza złożoną z 500 ludzi. Wśród uczestników znalazło się 20 księży i zakonników. Nad procesją widniały liczne krzyże i chorągwie. Zabrał jeszcze Dembowski 40 strzelców dla jej bezpieczeństwa. Do maszerującej procesji wojsko austriackie oddało salwę karabinową. Zginęło 29 jej uczestników, w tym Edward Dembowski, było wielu rannych (również kobiety).

Upadek powstania

Austriacy stanęli pod Krakowem 1 marca i zażądali od miasta kapitulacji w ciągu 48 godzin. 3-4 marca Rząd Narodowy wraz z oddziałami powstańczymi wycofał się do Krzeszowic, za którymi przekroczył granicę pruską. Do Krakowa weszło wojsko rosyjskie (3 marca) następnie austriackie i pruskie (7 marca). Jan Józef Tyssowski z 1.500 uczestnikami powstania został internowany w Koźlu przez władze pruskie, które we wrześniu wydali Rosji powstańców z Królestwa: Ludwika Jędrzeja Górkę Grzegorzewskiego, Ludwika Mazarakiego i Alojzego Wendę. Cała ta trójka została zesłana na Syberię. 7 marca rządy w Krakowie, jako naczelnik cywilny i wojskowy objął z ramienia rządu austriackiego hrabia Heinrich Castiglione (1790-1860). Natomiast 15 kwietnia – w wyniku konwencji zawartej między trzema zaborcami – Wolne Miasto Kraków przestało istnieć. Został tym samym pogwałcony traktat wiedeński, ale żadne państwo europejskie nie stanęło w jego obronie. 16 listopada Kraków został włączony do Austrii, w której granicach pozostał przez 72 lata. Austriacy do Galicji skierowali 55 tys. wojska. Uczestników powstania czekały więzienia (osławiony Spilberg), a nawet kara śmierci na Cytadeli we Lwowie.

Źródło tekstu: red. Stanisław Piwowarski, Ziemia Miechowska w walce o wolność t.1, Kraków -Miechów 2012

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *